Najbliższe posty!

Witam!
Przepraszam was za ten zastój serwisu, jest on karygodny, ale w ramach przeprosin szykujemy dla was 3 fajne artykuły!

Postaramy się dodawać przynajmniej jeden przepis miesięcznie; zaczniemy również pisać o nowinkach spokrewnionych tematycznie, bo jak każdy wie Japonia ma wiele ” smaków ” :)

Ostatnio otrzymaliśmy bardzo pochlebne słowa od firmy Dom Sushi, za które serdecznie dziękujemy i pozdrawiamy! Pozwolę sobie zacytować fragment:

” [...] Smaki Japonii goszczą w naszych Domach Sushi nie od dziś ale z wielką przyjemnością czyta się o „domowych” specjałach japońskiej kuchni w Twoim wykonaniu! Yasu, jesteśmy przekonani, że promując swój „blog” otworzysz przed wieloma samoukami drogę do najlepszego japońskiego jedzenia! Gratulujemy ładnej, klimatycznej i bardzo czytelnej strony! Nie przestawaj pisać! Jesteś ekspertem i pasjonatem a to się liczy! Trzymamy kciuki! ### Cała załoga DOMU SUSHI ”

Pozdrawiamy serdecznie! :)

Najbliższe posty! »

Nanban Chicken – 鶏肉の南蛮浸け

Nanban Chicken – 鶏肉の南蛮浸け

Witajcie!

Dziś przygotujemy kurczaka nanban – chrupiącego kurczaka w zalewie vinegretowej z warzywami :)

Nazwa tego dania ma określać kurczaka na sposób ” Europejski „. „Nanban” to stare japońskie określenie na Europę/Europejczyków ( początkowo odnosiło się do Portugalczyków ), przy czym dosłownie oznaczało ” Barbarzyńców z południa „. To smakowite danie możemy przygotować z wyprzedzeniem i serwować na zimno jako przystawkę, lub zabierać na pikniki (które notabene są bardzo popularne w Japonii).

Do przygotowania sosu potrzebować będziemy:

  • 4 łyżki wody
  • listek algi Kombu (4x4cm)
  • 4 łyżki octu winnego
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1,5 łyżki cukru
  • szczyptę soli
  • 1/2 suszonej papryczki chilli

Reszta składników do przygotowania dania:

  • pół średniej cebuli
  • pół średniej marchewki
  • zielona papryka
  • pół łyżeczki oleju
  • 300 g mięsa z udek kurczaka
  • 1 łyżka sake
  • 1/2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżeczka soku z imbiru
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • ziarenka sezamu do dekoracji

Przygotowanie:

  • Algę kombu tniemy nożyczkami na wąski paseczki (ok. 5mm) po czym wrzucamy do małego garnka po czym dodajemy: wodę, ocet winny, sos sojowy, cukier oraz sól.
  • Włączamy gaz pod garnuszkiem i mieszamy zawartość. Doprowadzamy nasz sos do wrzenia po czym zdejmujemy z ognia i wlewamy do miski.
  • Do miski dodajemy pociętą w pierścienie połowę suchej papryczki chilli (wedle uznania można dodać więcej, bądź mniej).
  • Cebulę kroimy w ok. 8mm paseczki, zaś marchewkę kroimy julliene.
  • Na rozgrzaną patelnię wlewamy pół łyżki oleju i dorzucamy wcześniej pokrojone warzywa.
  • Smażymy 1,5 minuty na dużym ogniu stale mieszając po czym zdejmujemy je z „ognia” i wrzucamy do miski z sosem (w tym momencie dodajemy także zieloną paprykę uprzednio pokrojoną w pierścienie).
  • Mięso z kurczaka tniemy na 8 kawałeczków i wsadzamy do czystego naczynka, dodajemy sake, sos sojowy oraz sok z imbiru.
  • Mięso wraz z marynatą mieszamy delikatnie palcami aż do momentu, gdy będzie ono całkowicie nią pokryte; odstawiamy na 10 minut.
  • Po 10 minutach odsączamy ręcznikiem papierowym nadmiar marynaty i obtaczamy naszego kurczaka w skrobi ziemniaczanej, po czym wrzucamy na rozgrzany do 180 stopni Celsjusza głęboki olej i smażymy przez 5 minut co chwilę przewracając kawałki.
  • Po usmażeniu wyjmujemy kurczaka i odsączamy na papierowym ręczniku po czym wrzucamy do wcześniej przygotowanego sosu z warzywami. Na koniec posypujemy ziarnami sezamu.
  • Mieszamy wszystko i gotowe! Smacznego!

Danie to można również podawać z majonezem lub sosem tatarskim ! Eksperymentujcie ! ^^

Nanban Chicken – 鶏肉の南蛮浸け »

Nikujaga – tradycyjny japoński gulasz

Nikujaga – tradycyjny japoński gulasz

Witam drodzy czytelnicy!

Przepraszam Was bardzo za to opóźnienie, ale było ono spowodowane problemami technicznymi :( .

Przejdźmy jednak do sedna, a mianowicie do potrawy, którą postaram się Wam dziś przybliżyć :) .
Nikujaga ( dosłownie oznacza ” Mięso i ziemniaki” od jap. Niku -- mięso; Jaga -- ziemniaki ) jest japońską wersją popularnego brytyjskiego gulaszu.

Jest to potrawa bardzo tradycyjna i prosta w przyrządzeniu, dzięki czemu cieszy się niezwykłą popularnością w japońskich domach.Potrawa ta jest często serwowana w okresie zimowym w tradycyjnym zestawieniu z miską ryżu i zupą miso.

Co do historii powstania tego dania, to datuję się ją na koniec XIX wieku, kiedy to admirał japońskiej floty Heihachirō Tōgō wydał rozkaz kucharzom floty by stworzyli potrawę na wzór brytyjskiej wersji serwowanej w „Brytyjskiej Marynarce Wojennej”.

Podstawowymi składnikami dania są:

  • ziemniaki,
  • mięso (przeważnie wołowina, aczkolwiek uznaje się również wieprzowinę), które powinno być pokrojone w bardzo cienkie plasterki,
  • cebula oraz marchewka.

Posiadając bazowe składniki praktycznie bez ograniczeń możemy modyfikować potrawę o dowolne dodatki. Często potrawę wzbogaca się o groszek cukrowy dla wzbogacenia kolorystyki dania, ale jak wcześniej napisałem wszystko zależy od naszych upodobań.

Do przyrządzenia potrawy (dla dwóch osób) potrzebować będziemy:

  • Cienko pokrojone plasterki mięsa (wołowina, wieprzowina) ok. 200-300 gram
  • 2 ziemniaki
  • 1 cebula
  • dowolne dodatki
  • 250 ml wody
  • pół łyżeczki granulowanego dashi (nie koniecznie)
  • 1,5 łyżki sake
  • 1,5 łyżki cukru
  • dwie małe lub jedną dużą marchewkę
  • 1,5 łyżki sosu sojowego

Przygotowanie potrawy:

  • Obieramy ziemniaki i kroimy na ćwiartki
  • Obieramy cebulę i kroimy na ćwiartki
  • Przekrawamy marchewkę wzdłuż na pół, po czym kroimy w niesymetryczne kawałki
  • Kroimy mięso w cienkie plasterki o długośći ok. 5-10 cm (jeżeli nie dostaniemy w sklepie tak pokrojonego mięsa, najlepiej jest pokroić mięso w stanie połowicznego zamrożenia, gdyż tak będzie najłatwiej uzyskać porządaną grubość plasterków)
  • Przygotowujemy opcjonalne dodatki (groszek cukrowy blanszujemy 30 sekund po czym wkładamy do wody z lodem by zapobiec utracie koloru, dodajemy do gotującej się potrawy parę minut przed końcem; inne dodatki w zależności od rodzaju dodajemy odpowiednio wcześniej lub w tym samym momencie)
  • Na rozgrzaną patelnię z paroma łyżkami oleju wrzucamy mięso; gdy nabierze lekko brązowego koloru dodajemy marchewkę
  • Smażymy około minuty po czym dodajemy cebulę oraz ziemniaki
  • Gdy ziemniaki lekko się przypieką dodajemy wodę z rozrobionym w niej proszku dashi
  • Dodajemy także cukier oraz sake, przykrywamy pokrywką i gotujemy 10 minut
  • Po 10 minutach dodajemy sos sojowy i ponownie przykrywamy i dusimy kolejne 10 minut
  • Usuwamy pokrywkę i sprawdzamy, czy ziemniaki są już wystarczająco miękkie; jeżeli nie, to trzymamy dusimy jeszcze chwilkę
  • Danie gotowe, smacznego!

Nikujaga – tradycyjny japoński gulasz »

Tofu!

Tofu!

Dzisiaj przedstawię Wam dwie proste potrawy, w których głównym bohaterem będzie tytułowe Tofu!. Wiele osób ma pewne zastrzeżenia co do tego jeżeli chodzi o smak i fakturę, ale jednocześnie większość z tych osób nawet nie wie jak odpowiednio je przyrządzić! Postaram się przybliżyć Wam ten składnik w miarę dostępnej formie:).Jeżeli nie wiecie co to w ogóle jest tofu, to proponuję wam zajrzeć do naszego słowniczka pojęć, który wyjaśni wam to w przysłowiowych ” dwóch słowach”.

Tofu można stosować jako zamiennik mięsa, dlatego też wielu osobom kojarzy się z wegetarianami:P Traktujemy je jako dodatek do wielu dań, ale równie dobrze spisuje się jako samodzielna potrawa:)
Tofu trafiło do Japonii z Chin, i to dopiero w drugim tysiącleciu, czyli około tysiąca lat po jego wynalezieniu! Trzeba zaznaczyć, że japońskie Tofu charakteryzuje się mniejszą zawartością tłuszczu niż to znane w Chinach.

Przejdźmy do przepisów!:)
Przyrządzimy Hiyayakko oraz Agedashi tofu! Pierwsze z nich to nic innego jak schłodzone tofu posypane odpowiednimi dodatkami. Jest to bardzo popularna przystawka w Japonii, często serwowana w okresie letnim ze względu na orzeźwiające właściwości. Druga potrawa to tofu usmażone w głębokim tłuszczu.

Do przyrządzenia Hiyayakko potrzebować będziemy:

  1. Bloczek tofu
  2. Posiekany szczypiorek
  3. Starty imbir
  4. Sos sojowy
  5. Japońską musztardę Karashi ( ewentualnie zastąpiona musztardą dijon, ogólnie jest to opcjonalny dodatek )

Przygotowanie:

  1. Kroimy Tofu na pół wedle uznania i układamy na dwóch talerzykach.
  2. Posypujemy dodatkami wedle uznania
  3. Polewamy sosem sojowym wedle uznania i opcjonalnie dodajemy musztardę (trzeba z nią uważać ;) !)

Do przygotowania Agedashi Tofu potrzebować będziemy:

  1. Jeden bloczek Tofu
  2. 250 ml bulionu dashi
  3. Jedną łyżkę sosu sojowego
  4. Jedną łyżkę mirin
  5. Jedną łyżkę skrobi ziemniaczanej wymieszanej z jedną łyżką wody
  6. Jedną łyżkę skrobi ziemniaczanej do opruszenia tofu
  7. Olel do głębokiego smażenia

Przygotowanie:

  1. Owiń tofu ręcznikiem papierowym, postaw na desce do krojenia lub talerzu i przyłóż od drugiej strony drugi talerz lub deskę do krojenia w celu odsączenia z tofu zalegającej wilgoci.
  2. Dodaj do rondla mirin, sos sojowy i dashi i zagotuj.
  3. Dodaj wymieszaną wcześniej skrobię ziemniaczaną z wodą do rondla i szybko wymieszaj przy okazji wyłączając gaz.
  4. Wyjmij tofu i osusz je ręcznikami papierowymi po czym obtocz w mące ziemniaczanej.
  5. Rozgrzej olej w głębokim naczyniu do około 170 stopni i wsadź tofu. Smaż aż nabierze lekko brązowawego koloru.
  6. Wyjmij, odsącz na ręczniku papierowym, przetnij w pół i serwuj na małych talerzykach wraz z uprzednio sporządzonym sosem.
  7. Opcjonalnie można posypać szczypiorkiem lub/i startym imbirem.

Tofu! »

Słowniczek Pojęć !

  1. Dashi – bulion sporządzony z wiórków tuńczyka pasiastego ( Bonito) oraz wodorostów kombu. Jeden z podstawowych elementów tradycyjnej kuchni japońskiej.
  2. Sake – japoński napój alkoholowy wytworzony poprzez fermentację ryżu. Zawiera 14%- 20% alkoholu; ważny składnik japońskich dań.
  3. Mirin – japońskie słodkie wino ryżowe wykorzystywane do zup, sosów i wszelakich innych potraw. W szczególności używany w rejonie Kansai.
  4. Sos Worcester – jest to sos na bazie octu, warzyw i anchovis. Bardzo aromatyczny i bogaty w smaku. Dostępny w większości delikatesów.
  5. Tofu – twarożek sojowy wynaleziony na początku naszej ery w Chinach. Jest bogatym źródłem białka, wapnia oraz wielu witamin i soli mineralnych. Można go dostać w porządnych delikatesach. W lodówce przechowujemy w wodzie, spożywamy w ciągu maksymalnie 2 dni.
  6. Karashi – japońska, żółta i bardzo ostra musztarda zrobiona z miksu zmielonej gorczycy i chrzanu. W przeciwieństwie do europejskich musztard, nie jest to emulsja na bazie octu. Najczęściej sprzedaje się ją w postaci suchej, którą należy rozrobić z wodą

Słowniczek Pojęć ! »

Oyakodon!

Oyakodon!

Witam!
Ponieważ ostatnimi czasy smażyliśmy dużo potraw stricte mięsnych, dzisiaj zaprezentuję wam potrawę nieco bardziej tradycyjną.

Oyakodon, bo tak nazywa się ta potrawa jest duszonym zestawieniem kurczaka, cebuli i jajka w specjalnym sosie; tradycyjnie serwowana na ryżu w dużej misce.W dosłownym znaczeniu oznacza „Donburi rodzica i dziecka”;

Donburi jest to oznaczenie rodzaju potrawy -- serwowanej na ryżu w misce, zaś „Rodzic i dziecko” jest odniesieniem do zawartego w potrawie jajka i mięsa kurczaka

Danie to charakteryzuje się prostotą wykonania oraz jego czasem, a także pożywnością.
Idealnie spisuje się na zimowe wieczory : )!

W Japonii potrawa ta jest często serwowana w tradycyjnych restauracjach lub barach z tradycyjnym makaronem „Soba”. Osobiście uważam, że będąc w Japonii najlepszy oyakodon zaserwują nam w Kyoto, a dokładniej w restauracjach sytuowanych w bezpośrednim otoczeniu pałacu cesarskiego, także jeżeli los wam pozwoli zwiedzić to wspaniałe miasto, pamiętajcie o Oyakodon-ie!:)

Prezentowana dziś potrawa jest jedną z wielu z tego rodzaju, w zależności od użytych składników nazwa się zmienia, ale wszystkie łączy jedno -- są serwowane na ryżu w misce.
W przyszłości chętnie pokażę inne wariacje tego znakomitego dania więc śledźcie mojego bloga pilnie;)!

Do przygotowania 1 porcji potrzebować będziemy:

  • 100-150 gram mięsa z kurczaka
  • pół średniej wielkości cebuli
  • 50 ml bulionu dashi (kupicie go wybranych delikatesach, w ostateczności można zastąpić delikatnym bulionem rybnym)
  • pół łyżki sake
  • 2 jajka
  • Parę listków pietruszki (opcjonalnie można dodać także szczypior)
  • łyżka sosu sojowego
  • pół łyżki cukru
  • pół łyżki mirin (słodkie wino ryżowe, w ostateczności można dodać odpowiednio więcej cukru)
  • Przygotowanie:

  • Na zimną patelnie wlewamy płynne składniki i dodajemy cukier i wszystko ze sobą mieszamy
  • Zapalamy gaz i ustawiamy na średnią moc
  • Dodajemy pociętą w centymetrowe paski cebulę i przykrywamy całość przykrywką
  • Po 3 minutach duszenia dodajemy kurczaka pokrojonego w 1cm kawałki
  • Od czasu do czasu obracamy mięso
  • Gdy kurczak będzie już gotowy delikatnie wlewamy 2/3 lekko rozmąconego jajka i przykrywamy pokrywką na 10 sekund
  • Po upływie 10 sekund dodajemy resztę jajka i kawałki pietruszki
  • Wyłączamy gaz i pozostawiamy pod przykryciem na 15 sekund po czym serwujemy w misce na ryżu
  • Oyakodon! »

    Karaage

    Karaage

    Siemka! Dziś chciałbym się z wami podzielić super prostą potrawą, którą można zrobić w przerwie meczu lub gdy najdą nas niespodziewanie goście! Chodzi o tytułowe Karaage ( から揚げ )!

    W Japonii jest to typowe danie serwowane podczas rodzinnych posiłków lub w większości barów. W kraju wschodzącego słońca potrawa ta jest tak popularna jak u nas mieloniak;).

    Karaage nie jest jako tako nazwą konkretnego dania, lecz bardziej sposobem marynowania składników z domysłem późniejszego ich smażenia na głębokim tłuszczu. Marynaty, o której za moment, możemy używać do czego nam się żywnie podoba np: warzywa, różne rodzaje mięs, ryba…

    Warto wiedzieć:

    • O ile warzywa mogą być pokrojone w różnej wielkości kawałki, o tyle starajmy się kroić mięso w kawałki o boku ok.~ 1,5-2 cm; dzięki temu będziemy mieli pewność, że bez względu na rodzaj mięsa, 4 minuty smażenia kompletnie wystarczą :)
    • Bardzo ważnym elementem w procesie smażenia jest to, by olej w którym smażymy miał stosunkowo niską temperaturę tzn. ~170 stopni Celsjusza. Dzięki temu mięso równomiernie się wysmaży: ) Polecam również w połowie procesu smażenia danej porcji wyjąć ją na parę sekund, by mięso „odetchnęło” po czym z powrotem zanurzyć w olejowej kąpieli;).

    Dziś przedstawię wam wersję z mięsem z nóżek kurczaka, ale oczywiście możecie użyć czego tylko chcecie! Proporcje składników do marynaty pozostają te same (dla danej ilości składnika, który marynujemy).

    Do przyrządzenia 3 porcji, potrzebować będziemy:

    • 800 gram mięsa
    • 40 ml sosu sojowego
    • 40 ml sake ( może być białe wino; jest to składnik opcjonalny)
    • 5 ml oleju sezamowego
    • 2 ząbki czosnku ( składnik opcjonalny)
    • 2 cm obranego korzenia imbiru
    • szczypta pieprzu
    • 4-5 łyżek mąki ziemniaczanej lub skrobi kukurydzianej

    Przygotowanie:

    1. Mięso kroimy w odpowiednie kawałki i wkładamy do miski,
    2. Miażdżymy czosnek i imbir,
    3. Do mięsa w misce dodajemy: pieprz, sos sojowy, olej sezamowy, sake, zmiażdżony czosnek i imbir; mieszamy,
    4. Dodajemy mąkę i ponownie mieszamy wszystkie składniki,
    5. Miskę przykrywamy i odstawiamy do lodówki na min. 15 minut,
    6. Smażymy na głębokim oleju (~170 stopni C ) przez ok. 4 minuty.

    Smacznego!
    Obczajcie nasz materiał wideo, który dla was przygotowaliśmy!

    Karaage »

    Hanbāgu

    Hanbāgu

    Dziś chciałbym się z Wami podzielić przepyszną potrawą jaką jest „hamburg steak” ( w Japonii potocznie nazywany Hanbāgu ハンバーグ). Jest to zmodyfikowana pod gusta Japończyków wersja Salisbury Steak ( który notabene został wynaleziony przez fizyka Dr. J. H. Salisbury). Innymi słowy jest to nic innego jak poczciwy dobry mielony w wersji japońskiej, obowiązkowo w akompaniamencie  sosu.

    Hanbāgu stał się niezwykle popularny w latach 60′ XX wieku ze względu na swoją przystępność cenową (w okresie tym mięso było bardzo drogie i mało kogo było stać na „czyste” mięso bez dodatków „zapychaczy”). Potrawa ta jest potrawą niezwykle popularną w kraju kwitnącej wiśni ze względu na pożywność, smak oraz prostotę wykonania! Wiele japońskich restauracji specjalizuje się w różnych rodzajach tego dania np. wersja przykryta serem lub polana japońskim sosem curry albo nawet z sosem pomidorowym na modłę włoską. Jest również klasycznym elementem bento (japońskie pudełka z posiłkiem), co za tym idzie jest spożywany w masowych ilościach każdego dnia przez miliony Japończyków.

    Przejdźmy jednak do konkretów, a mianowicie do przyrządzenia tego smakowitego kąska;)!

    Do przyrządzenia 2 porcji potrzebować będziemy:

    • 200 gram mielonej wołowiny lub drobiu
    • 150 gram drobno posiekanej cebuli
    • 1 łyżeczkę cukru
    • 1 łyżeczkę sosu sojowego
    • 1 łyżeczkę keczupu
    • 1 łyżeczkę sosu worcester
    • sól i pieprz
    • gałka muszkatołowa
    • jajko
    • 15 gram bułki tartej
    • 30 mililitrów mleka

    Przygotowanie:

    1. W pierwszej kolejności na rozgrzaną patelnię nalewamy odrobinę oleju i dodajemy drobno posiekaną cebulę; smażymy na średnim ogniu aż uzyska złoto – brązowy kolor.
    2. Zdejmujemy cebulę z patelni i umieszczamy w jakimś naczynku by się ochłodziła.
    3. W czystej misce umieszczamy mielone mięso i ugniatamy aż do momentu gdy zrobi się ono lepiące.
    4. Dodajemy cukier, sos sojowy, keczup, sos worcester, szczyptę soli i pieprzu (wedle uznania) oraz płaską łyżeczkę gałki muszkatołowej.
    5. Ugniatamy by składniki się połączyły po czym dodajemy wcześniej usmażoną cebulkę oraz rozbełtane jajko. Całość łączymy ze sobą.
    6. Do naszego mięska dorzucamy jeszcze bułkę tartą, po czym całość znów mieszamy, a na końcu dodajemy mleko i ostatni raz ugniatamy:D
    7. Mięso dzielimy na 2 porcje; smarujemy dłonie olejem i rzucamy sobie porcją z dłoni do dłoni w celu zniwelowania pęcherzyków powietrza w masie. Czynność powtarzamy oczywiście dla każdej z porcji.
    8. Kształtujemy porcje w dłoniach na kotlety grubości około 1-1,5 cm.
    9. Na rozgrzaną patelnię (duży ogień) nalewamy odrobinę oleju i umieszczamy nasze kotlety. Smażymy około 1,5 minuty z każdej strony.
    10. Zmniejszamy ogień na mały, przykrywamy kotlety przykrywką i dusimy przez 3 minuty po czym zdejmujemy z patelni.
    11. Do pozostałego oleju na patelni dodajemy odrobinę wody (tak z 30-50ml) i po chwili dodajemy około 2 łyżek keczupu oraz sosu worcester; gotujemy aż sos zgęstnieje.
    12. Kotlety polewamy sosem i gotowe! Smacznego!

    Hanbāgu »

    Konnichiwa!

    Konnichiwa!

    Pragnę wszystkich powitać na kartach nowego blogu poświęconego kuchni kraju kwitnącej wiśni.

    Jestem Yasu i będę starał się przybliżyć wam najrozmaitsze dania tej niezwykle ciekawej kuchnii. Kulinaria to moja pasja, mam nadzieję, że uda mi się zaszczepić ją także w was! Na łamach tego seriwsu będę publikował przepisy na najpopularniejsze dania kuchni japońskiej wraz z krótką notką historyczną oraz miejscem danego dania w pop kulturze japońskiej. Będę także recenzował dla was wrocławskie restauracje serwujące dania kuchni japońskiej.

    Japonii nie trzeba nikomu przedstawiać, niewątpliwie wniosła do naszego świata wiele rewolucji popkulturowych oraz przyczyniła się do postępu technologicznego. Jest znana ze swego bogactwa kulturowego oraz historycznego, ale także kulinarnego.

    Japończycy jako naród mają bardzo wysublimowane podniebienie, od dziecka towarzyszy im bogactwo smaków oraz faktur . Nie należy się więc dziwić, że będąc w Japonii nie doświadczymy budek z kebabami, a światowi liderzy fast – foodów przegrywają z miejscowymi lokalikami. Japończycy kochają drobne zakąski, które można kupić praktycznie na każdym rogu ulicy, i które serwowane są niemal w każdym pubie (gdyż znakomita większość z nich idealnie pasuje do zimnego browarka lub wina śliwkowego). Każde miasto w Japonii posiada swoje wąskie uliczki wypełnione wieloma lokalikami serwującymi różnego rodzaju zakąski i alkohol.

    Dziś chciałbym przedstawić wam zakąskę, do której spożycia nie trzeba namawiać żadnego Japończyka dwa razy. Chodzi o yakitori (焼き鳥/やきとり/ヤキトリ).
    Niezwykle prosta w przyrządzeniu zakąska, idealna na letnie grillowanie. Wyśmienita alternatywa dla popularnych w dzisiejszych czasach wysokokalorycznych hot-wings czy corndogów.

    „Yaki” oznacza grilowany, opiekany; zaś „tori” oznacza kurczaka. Yakitori to nic innego jak odpowiednio zabejcowane mięso kurczaka ( mogą to być także podroby np. wątróbka kurczaka) w formie mielonej lub kawałków, ugrillowane na specjalnych wąskich grillach opalanych węglem drzewnym (zupełnie wystarczy zwykły grill, mięso należy grillować na blaszce; można także skutecznie używać grilla elektrycznego czy patelni grillowej).

    Do zrobienia 4 porcji potrzebować będziemy:

    • 600 g mięsa kurczaka (pierść lub udko)
    • 1 por lub garść grzybków shitake
    • bambusowe patyczki

    do sosu:

    • 200ml sosu sojowego
    • 200ml sake (może być zastąpione białym winem)
    • 6 łyżek brązowego cukru
    • 2 łyżki miodu
    • 2 ząbki czosnku.

    Przygotowanie:

    Mięso z kurczaka kroimy w kostkę o boku ok.~1,5-2cm.

    Oczyszczony por kroimy w plasterki pod kątem. Grubość ok. 1 cm (w przypadku grzybków shitake mniejsze kapelusze pozostawiamy w całości, a większe kroimy na dwie lub 4 części).

    W czasie przygotowań warto zanurzyć bambusowe patyczki w wodzie by zapobiec ich spaleniu podczas grillowania:)

    Czas przygotować sos, którym będziemy smarować nasze opiekające się szaszłyczki!

    Do małego garnka wlewamy sos sojowy, sake, miód, dodajemy brązowy cukier i zmiażdżone ząbki czosnku, włączamy palnik i ustawiamy na średnią moc. Delikatnie mieszamy w celu rozpuszczenia cukru, a gdy sos zacznie się gotować zdejmujemy z gazu i usuwamy ewentualnie powstałe szumowiny.

    Sos pozostawiamy do ostygnięcia.

    Na patyczki nabijamy naprzemiennie wcześniej przygotowane mięso i warzywa (por lub grzybki) po czym oprószamy  szczyptą soli.

    Układamy na grillu i gdy mięso delikatnie się podrumieni smarujemy (najlepiej zamoczyć w całości szaszłyczek) sosem yakitori. Czynność powtarzamy około 3 – 4 razy, aż mięso będzie złoto-brązawe. Gotowe do podania! Smacznego!

    P.S.

    Dla wygodnickich!: Jeżeli komuś nie chce się smarować sosu podczas grillowania równie dobrze może mięso zalać wcześniej przygotowanym sosem i pozostawić by się marynowało na jakąś godzinkę. Wychodzi równie pyszne!

    Konnichiwa! »