Opublikowano: 04 sty 2011,
Autor: yasu
Pragnę wszystkich powitać na kartach nowego blogu poświęconego kuchni kraju kwitnącej wiśni.
Jestem Yasu i będę starał się przybliżyć wam najrozmaitsze dania tej niezwykle ciekawej kuchnii. Kulinaria to moja pasja, mam nadzieję, że uda mi się zaszczepić ją także w was! Na łamach tego seriwsu będę publikował przepisy na najpopularniejsze dania kuchni japońskiej wraz z krótką notką historyczną oraz miejscem danego dania w pop kulturze japońskiej. Będę także recenzował dla was wrocławskie restauracje serwujące dania kuchni japońskiej.
Japonii nie trzeba nikomu przedstawiać, niewątpliwie wniosła do naszego świata wiele rewolucji popkulturowych oraz przyczyniła się do postępu technologicznego. Jest znana ze swego bogactwa kulturowego oraz historycznego, ale także kulinarnego.
Japończycy jako naród mają bardzo wysublimowane podniebienie, od dziecka towarzyszy im bogactwo smaków oraz faktur . Nie należy się więc dziwić, że będąc w Japonii nie doświadczymy budek z kebabami, a światowi liderzy fast – foodów przegrywają z miejscowymi lokalikami. Japończycy kochają drobne zakąski, które można kupić praktycznie na każdym rogu ulicy, i które serwowane są niemal w każdym pubie (gdyż znakomita większość z nich idealnie pasuje do zimnego browarka lub wina śliwkowego). Każde miasto w Japonii posiada swoje wąskie uliczki wypełnione wieloma lokalikami serwującymi różnego rodzaju zakąski i alkohol.

Dziś chciałbym przedstawić wam zakąskę, do której spożycia nie trzeba namawiać żadnego Japończyka dwa razy. Chodzi o yakitori (焼き鳥/やきとり/ヤキトリ).
Niezwykle prosta w przyrządzeniu zakąska, idealna na letnie grillowanie. Wyśmienita alternatywa dla popularnych w dzisiejszych czasach wysokokalorycznych hot-wings czy corndogów.

„Yaki” oznacza grilowany, opiekany; zaś „tori” oznacza kurczaka. Yakitori to nic innego jak odpowiednio zabejcowane mięso kurczaka ( mogą to być także podroby np. wątróbka kurczaka) w formie mielonej lub kawałków, ugrillowane na specjalnych wąskich grillach opalanych węglem drzewnym (zupełnie wystarczy zwykły grill, mięso należy grillować na blaszce; można także skutecznie używać grilla elektrycznego czy patelni grillowej).
Do zrobienia 4 porcji potrzebować będziemy:
- 600 g mięsa kurczaka (pierść lub udko)
- 1 por lub garść grzybków shitake
- bambusowe patyczki
do sosu:
- 200ml sosu sojowego
- 200ml sake (może być zastąpione białym winem)
- 6 łyżek brązowego cukru
- 2 łyżki miodu
- 2 ząbki czosnku.
Przygotowanie:
Mięso z kurczaka kroimy w kostkę o boku ok.~1,5-2cm.
Oczyszczony por kroimy w plasterki pod kątem. Grubość ok. 1 cm (w przypadku grzybków shitake mniejsze kapelusze pozostawiamy w całości, a większe kroimy na dwie lub 4 części).
W czasie przygotowań warto zanurzyć bambusowe patyczki w wodzie by zapobiec ich spaleniu podczas grillowania:)
Czas przygotować sos, którym będziemy smarować nasze opiekające się szaszłyczki!
Do małego garnka wlewamy sos sojowy, sake, miód, dodajemy brązowy cukier i zmiażdżone ząbki czosnku, włączamy palnik i ustawiamy na średnią moc. Delikatnie mieszamy w celu rozpuszczenia cukru, a gdy sos zacznie się gotować zdejmujemy z gazu i usuwamy ewentualnie powstałe szumowiny.
Sos pozostawiamy do ostygnięcia.
Na patyczki nabijamy naprzemiennie wcześniej przygotowane mięso i warzywa (por lub grzybki) po czym oprószamy szczyptą soli.
Układamy na grillu i gdy mięso delikatnie się podrumieni smarujemy (najlepiej zamoczyć w całości szaszłyczek) sosem yakitori. Czynność powtarzamy około 3 – 4 razy, aż mięso będzie złoto-brązawe. Gotowe do podania! Smacznego!
P.S.
Dla wygodnickich!: Jeżeli komuś nie chce się smarować sosu podczas grillowania równie dobrze może mięso zalać wcześniej przygotowanym sosem i pozostawić by się marynowało na jakąś godzinkę. Wychodzi równie pyszne!
Konnichiwa! »